Cesarstwo Sangmaru

Kultura i ustrój

Wiele można napisać o tym, czym dawniej było Imperium i jego pokryta złotem stolica, Baalhammon. Stanowił on dom nie tylko niezwykle zaprawionych w bojach wojowników, ale również oazę najwybitniejszych myślicieli, wynalazców i artystów. Był potęgą, której ogrom wykraczał poza granice wyobraźni zwykłych ludzi.

Jednak znaczna jej część runęła jak kolos na glinianych nogach, kiedy Baalhammon został najechany przez żądnych łupów Ismirów, zaś poprzedni cesarz poległ bohaterską śmiercią, powstrzymując hordę midlandzkich wojowników przed wtargnięciem na macierzyste ziemie Imperium. Od tamtej pory Sangmarczycy i Azebowie powstają pod sztandarem Zjednoczonego Imperium. I nie pozwolą, żeby wrogowie zapomnieli o doznanych przez nich krzywdach.

Ludność

Sangmarczycy to ludzie na ogół jasnoocy i ciemnowłosi, choć zdarzają się wśród nich blondyni. Mają ciemniejszą karnację, jednak nie tak śniadą jak Azebowie. Wzrostem przypominają Midlandczyków, lecz są od nich szczuplejsi, słabsi i mniej wytrzymali. W przeciwieństwie do innych kultur, przeważnie gładko golą oblicza, uważając zarost za oznakę barbarzyństwa. Chociaż Sangmarczycy połączyli siły z zamieszkującymi ich ziemie Azebami, nie uznają dzieci zrodzonych z mieszanych związków, i chociaż szanują swoich braci jako skutecznych i zaprawionych w bojach wojowników, wyznają zasadę czystości nacji.

Sangmar od wieku jest domem największych mistrzów wszelkich kunsztów – wymieszanie kultur umożliwiło wymianę doświadczeń między rzemieślnikami i artystami. Sangmar to miejsce, gdzie nawet murarz dąży do perfekcji, a zdolny kucharz jest równie ceniony, co królewski rzeźbiarz – każda profesja bowiem wyniesiona została do rangi sztuki. Niepodzielną władzę sprawuje cesarz, który jeszcze za życia postrzegany jest jako zesłany na ziemię bóg, który ma poprowadzić naród sangmarski do panowania nad resztą świata. Szczególnym kultem objęta jest również pamięć o poległych bohaterach, których krew i oddanie zostały poświęcone w służbie cesarstwu.

Jednak największą wartością, którą wyznają ci mieszkańcy Południa, jest wiedza. To właśnie na tych spalonych słońcem ziemiach dochodzi do wielu odkryć naukowych, a architektura jest jednocześnie piękna i funkcjonalna. Do rangi legendy urosła również wszechobecna u Sangmarczyków szlachetność obyczajów - powiadają, że w Baalhammonie nawet najbiedniejsi jadają na talerzach, a nie na pajdach chleba.

Sangmarczycy stoją na straży swojej wysokiej kultury, strzeżonej przed zapomnieniem w czasach, w których wrogowie rosną w siłę. Obyczaje Ismirów i Midlandczyków znajdują się tutaj w powszechnej pogardzie, a ich przekonania uważane za przejaw zacofania. Żaden dowódca nie nazwie ich należących do nich zbrojnych oddziałów armią, a hordą nieokrzesanych barbarzyńców.

Wojskowość

Historia Imperium spisana jest zarówno krwią, jak i złotem. Podboje Imperium, które potrafiło ujarzmić nawet plemiona dzisiejszych Midlandczyków, zatrzymały się na ziemiach Ismirów. Niezłomność wojowników z mroźnej północy wzbudziła taki szacunek wśród sangmarskich wojsk, iż z otwartymi rękami przyjęli ich do gwardii przybocznej samego cesarza i ustanowili jej trzonem. Cesarz Hadrian, wybitny wódz sangmarskiego pochodzenia, dokonał heroicznego manewru, który przeszedł do historii. Zmusił ich do odwrotu, tracąc jednak większość swoich oddziałów. W drodze powrotnej zmarł z powodu odniesionych ran, za co winą obarczono jego gwardzistów. Koszt tej wyprawy okazał się być zbyt wielki nawet dla Sangmarczyków, których stolica padła potem ofiarą podyktowanego zemstą najazdu ze strony Ismirów. Jednak duma nie pozwoliła im złożyć broni i powstają zjednoczeni, gotowi odpłacić się za wszystkie doznane krzywdy.

Obecna armia wywodzi się z tradycji legionów, chociaż wskutek wielu lat udoskonaleń i rozwoju obecne jednostki są znacznie bardziej nowoczesne i używają bardziej zaawansowanych taktyk. Wskutek tego Imperium posiada potężną, perfekcyjnie wyszkoloną armię zawodową, która strzeże porządku w podległych umiłowanemu cesarzowi prowincjach. Każdy, od zwiadowcy do pretorianina, jest żołnierzem oddanym sprawie, a jego zbroja lśni w słońcu Imperium jak drogocenny klejnot.

Ponadto imperialne kuźnie słyną z niezwykłych wyrobów. Tworzone przez nich zbroje są równie piękne, co funkcjonalne. Tylko w Imperium można znaleźć tak finezyjne hełmy i tak zdobione pawęże. Tylko tam prosty miecz zachwyci mistrzowskim wyważeniem i gracją.

Krainy

Najbardziej okazałym miastem Zjednoczonego Imperium jest Baalhammon – oaza nauki i wysokiej kultury, z jakiej słynie Zjednoczone Imperium.

Panuje tu ciepły południowy klimat. Ziemie są żyzne, dzięki czemu Sangmarczycy nie mają problemów z zaopatrzeniem. To kraina pełna porośniętych trawą stepów, skąpanych w słońcu piasków i zamieszkiwanych przez egzotyczne zwierzęta wilgotnych lasów.